środa, 24 marca 2010

Azalia

            Chciałam się Wam kochane pochwalić moją Azalią wczoraj sobie kupiłam.


Podobno Azalia jest ciężka w hodowli ale ja mam nadzieje że utrzyma się u mnie, a jak ślicznie pachnie i pięknie wygląda.

Azali w kuchni na stole towarzysza jeszcze dwa kwiatuszki kaktus wielkanocny i drzewko szczęścia które próbuje uratować, dostałam je niestety chore ale puszcza listki więc może będzie rosło.                                                                                        A może któraś z Was miała lub ma Azalie i może podzielić się doświadczeniem na temat jej pielęgnacji.       
Serdecznie pozdrawiam ;-)

6 komentarzy:

  1. aż zagwizdałam z zachwytu. ile kosztowała?
    pewnie drogo ,ale warto było.

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie nie tak drogotanio jak na takieg kwiatka, powiedziala bym że aż za tanio. Tylko 4,79 żal było nie kupić, ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczna AZALIA, oby okazała się łatwa we współpracy.

    OdpowiedzUsuń
  4. piekny kwiat! Oby dobrze rosła:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękna! Pod koniec lutego też kupiłam sobie azalię. Niższą niż Twoja, taką bardziej rozłożystą u podstawy. Niestety, mimo iż na nią "dmuchałam" czule - padła. Pogubiła wszystkie liście :( ... Życzę, aby Twoja przetrwała. Pozdrawiam :)))

    OdpowiedzUsuń
  6. a jaka to odmiana, ja takiej azalii szukam od roku, tylko w kolorze białym, i nigdzie nie mogę dostać:(Gratuluję, piękny to kwiat!

    OdpowiedzUsuń

Fajnie że zostanie ślad po twoich odwiedzinach.
Pozdrawiam

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.