wtorek, 9 marca 2010

Szydełkowe podkładki

           Moja mama zadomowiła się na dobre z moją maszyna do szycia. Mówi że wyjdzie mi to na dobre bo z nudów zacznę robić na szydełku. I miała racje...
Wczoraj wyjęłam szydełko i wełnę stwierdziłam że najwyższy czas zrobić coś przydatnego. I tak oto powstały podkładki pod szklanki, filiżanki, kubki i nawet salaterki.


           Podkładek zrobiłam sobie 6. Nawet szybko mi poszło ich robienie a w moim wydaniu to sztuka. Robienie na szydełku idzie mi dość opornie.

 

         Podkładki spodobały się mojej koleżance i bardzo chce mieć takie. Dlatego dzisiaj wieczorkiem i jutro przed południem nie będę się nudzić.
Myślę że wam też się spodobają
Pozdrawiam ;-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Fajnie że zostanie ślad po twoich odwiedzinach.
Pozdrawiam

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.