poniedziałek, 1 marca 2010

Troche pisklątek

           A u mnie już po woli się wyłaniają ozdoby Wielkanocne.
Zbliża się coraz szybciej Wielkanoc. Niedziela Palmowa, skrobanie pisanek, poranny spacerek w sobotę na Święconkę, niedzielne śniadanko które by chciało się żeby tak przez cały dzień trwało. Szczególnie wtedy gdy słonko święci za oknem i pachnie wiosna. I chyba najbardziej lubiany dzień przez dzieci Lany Poniedziałek.

Przez ostatnie 5 dni powstało 6 pięknych pisklątek. W pięknych kolorowych pisankach, 
        Pisklaczki upiększa nam pokój na święta. Muszę wam powiedzieć że bardzo lubię Święta Wielkanocne. Robienie a raczej drapanie pisanek, to wieczorne siadanie z mężem przy stole i wspólne jedzenie jajek. Och chyba człowiek nigdy nie zjada tyle jajek co w Wielkanoc. Całkiem inaczej wtedy smakują.



Pisklaczki początkowo miały zawisnąć w oknie na żyłce, ale robiąc dzisiaj obiadek znalazłam długie wykałaczki i pomyślałam że pisklaczki ślicznie będą wyglądały kiedy je się przyklei do tych wykałaczek i np; wbije się je do kwiatków.


A u was moi drodzy tworzą się już ozdoby Wielkanocne ?
Ja aktualnie wyszywam śliczne zajączki. Myślę że do Wielkanocy powstanie jeszcze kilka ślicznych ozdób.
Serdecznie pozdrawiam i życzę miłej nocki ;-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Fajnie że zostanie ślad po twoich odwiedzinach.
Pozdrawiam

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.