poniedziałek, 1 marca 2010

Zassalo mnie

         Zassało mnie i to mocno w mój świat nitek. Nitki centymetrami i metrami znikają z mojego kufereczka tworząc obrazy.
         I tak na poprawę nastroju ( haftowanie mnie wycisza uspokaja ) wykorzystując okazje że z takich a nie innych względów co trochę byłam u mamy z Alusia mogłam sobie pozwolić na wielkie wyszywanie. Czego niestety skutkiem było zaniedbanie bloga. No ale wróćmy do moich dzieł którymi chce się pochwalić.
         Więc na poprawę nastroju stworzyłam piękne kwiaty jabłoni. Kwiaty  tymczasowo wiszą w mojej maleńkiej kuchni, ale mam nadzieje że niebawem zawisną w bardziej dogodnym miejscu. 

  

A takie oto dwa motorki jak mówi Alusia "brum brum" powstało dla mojego kochanego męża na urodziny, które już niebawem. Mam nadzieje że będzie z nich zadowolony. Nieraz mówił że chciał by sobie kupić
motor.
 Za 10 dni się okaże czy podoba mu się taki prezent.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Fajnie że zostanie ślad po twoich odwiedzinach.
Pozdrawiam

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.