środa, 21 kwietnia 2010

Dla małej mamusi...

           Gdy Ala miała 9 miesięcy i próbowała sama chodzić trzymając się to łóżka, mebli lub stołu postanowiłam jej kupić wózek dla lalek taką parasolkę. Jaką miała radochę gdy poszłyśmy na dwór na spacer i Ala chodziła z pomocą wózka tam gdzie chciała.

            Moja mała mamusia.
            Dumnie spacerowała z córcią. Był jeden minus tego wózeczka. Pokrowiec na niego był z cienkiego materiału który się snuł, co trochę musiałam go zszywać, co kilka dni. Za każdym razem w innym miejscu się pruł.
Pewnego dnia zrodził się pomysł uszycia nowego pokrowca z grubszego materiału.
               Pewnego dnia gdy jechałam do mamy weszłam po drodze do sklepu z materiałami i kupiłam śliczny materiał na nowy pokrowiec do wózeczka. A że był ostatni kawałek 2 metrowy wzięłam całość. I jak siadłam do szycia poszło taśmowo z szyciem.

           Zaczęło się do pokrowca który w miarę szybko powstał.
 A że bardzo mi się podobają torby przy wózku a materiału mi zostało sporo postanowiłam uszyć torbę do wózka dla Alusi (małej mamusi).



         Torba obowiązkowo musi mieć kieszonkę na butelkę z mlekiem, tylko Alusia tam trzyma sobie paluszki, albo kredę do pisz pisz po ulicy. Środek  torby jest zielono biały. Oczywiście jak na wzorową mamusie przystało w podstawowym wyposażeniu ma przewijak dla swojego bobaska.

Przewijak jest zwijany i zapinany na dwa guziczki.
           Do kompletu powstał jeszcze portfelik na drobiazgi i nosidełko dla lali. Pozdrawiam ;-)

4 komentarze:

  1. Bombowo:)))))))
    Zdolna mamuska z Ciebie:))))
    pozdrawiam i buziaki dla małej:)))

    OdpowiedzUsuń
  2. świetny pomysł z pokryciem wózka - przyznam, że mój synek też ma wózek dla lalek, tylko nie udało mi się go dostać w innym kolorze niż... różowym;) Chyba skorzystam więc z Twojego pomysłu i zamienię mu na inny kolor:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja już nie miałam wyjścia, dłużej się tamtego nie dało ratować. Przyznam się ze wziełam się na sposób i sprółam tamto niebieskie pokrycie przyłożyłam do nowego materiału wyciełam zszyłam i obszyłam lamówką. A że materiału zostało i czas miałam to mnie poniosło troszkę ale Alutka zadowolona i to naważniejsze.

    OdpowiedzUsuń

Fajnie że zostanie ślad po twoich odwiedzinach.
Pozdrawiam

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.