niedziela, 30 maja 2010

Jest w końcu

          W końcu jest wyszło, przedarło się wyjrzało do nas słonko. Uwaga od 3 dni nie pada, nie pada.
A co za tym idzie mało co siedzimy w domku.
Po woli mój kawałek zieleni przed domkiem zaczyna wyglądać ludzko. Jeszcze troszkę i się wam pochwale co stworzyłam.
      A póki co pokaże wam jaką śliczną roślinkę kupiłam wczoraj

Śliczna ta trawka bardzo mi się podoba. Zamieszkała w jednym z moich klombików. Wśród Skalniaków, wapniaków i kamyków. Cudna jest a jaka miła w dotyku.
A tu moja kochana córcia ciężko zapracowana na działce u babci. No powiem wam że działka też przechodzi wielką zamianę. Ciepło i w śród naszych roślinek rewelacje, akcje. zmiany zmiany.
Ala i jej działkowy wóz- taczko-wóz


A wiecie że tęsknie, i to bardzo za maszyną do szycia. czuje się jak by mi coś zabrano. Ale nie mam kiedy szyć szkoda siedzieć w domku w taką pogodę.
Pozdrawiam

3 komentarze:

  1. U nas po tych deszczech ogródek zarósł na potege.. nie kwiatami lecz chwastami i trawa ;) a u nas tez jest piekna pogoda chociaz zapowiadaja burze:( jak narazie tych burz nie ma i mam nadieje ze tak zostanie :)
    pozdrawiam Cie serdecznie i słonecznie
    paulina

    www.sodalit-art.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Coś wiem o braku czasu na hobby związanym z pogodą :) No ale taka piękna pogoda nie trafia się na co dzień i trzeba korzystać póki można :) Pomyśl, że nadrobimy zaległości w długie zimowe wieczory :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Córcia się ślicznie prezentuje. Roślinka też. zapraszam na moje skoromniusie candy ;-))

    OdpowiedzUsuń

Fajnie że zostanie ślad po twoich odwiedzinach.
Pozdrawiam

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.