poniedziałek, 18 października 2010

Akcja książka

             Dziewczyny ledwo się wyrabiam z czasem. Albo czas się skurczył, albo Ala jest za szybka- wszędzie jej pełno, albo ja jestem za wolna, albo za dużo mam ostatnio na głowie.
             Czy siadam do szycia, czy biorę się za sprzątanie, gotowanie obiadu mam małą pomocnice, Która ma teraz kolejny etap w życiu. Typu :
    " Ala sama "  " Ala chce " " Ala pomoże znaczy pomoże " " Ala umie " i tak cały dzień. Co ja to i Ala. Co Ala to i mama musi.
Dlatego odpuściłam. Nie szyje nie wyszywam jak męża nie ma w domu, bo nie da rady... To coś ginie, się przemieszcza, to nagle małej gosposi potrzebne.
Ostatnio doszło jeszcze gadulstwo, telewizor w domu nie potrzebny. Ala powtarza prawie każde słowo, opowiada.
 I tak mija dzionek do ok 20.30 kiedy to Alusia- Mało Wielka Pani Domu usypia.
     A ja siadam wygodnie w fotelu i znikam w kartkach, słowach, przecinkach, kropkach. Czytam, czytam i czytam...
A wiecie jak odpoczywam wtedy, wyciszam się. Jeszcze jak trafie na ciekawą książkę i mnie wciąga. Dlatego postanowiłam i Was zachęcić do czytania.
Zacznę od książki którą przeczytałam może z miesiąc temu ale utkwiła mi bardzo w pamięci.

          Jest to książka: 
                                                         PAULO COELHO 
                          NA BRZEGU RZEKI PIEDRY USIADŁEM I PŁAKAŁEM...


          Jest to opowieść o miłości dwojga ludzi. Których miłość rodzi się gdy są jeszcze nastolatkami, ale żadne z nich nie wyznaje drugiemu swoich uczuć. Potem ich drogi rozchodzą się na wiele lat.
Pilar główna bohaterka w tym czasie zakochuje się, zaręcza , rozpoczyna studia. Po pewnym czasie zrywa zaręczyny.
        Po 10 latach spotyka się ponownie ze swoim przyjacielem z dzieciństwa. Wspólnie spędzają tydzień ( który opisuje ta książka ) podróżując razem po Francji- Pirenejach.
       Zakochują się w sobie na nowo. Po woli odkrywając w sobie dawną miłość do siebie trwającą nadal. Na początku Pilar broni się przed tym uczuciem ale z czasem godzi się z nim.
      Ów przyjaciel nazywany cudotwórcą lub nauczycielem duchownym dokonuje wyboru między seminarium a miłością do Pilar.
                                                                          I wybiera...?
        I tu pytanie czy zdradzić Wam zakończenie, czy zostawić to pytanie które być może zachęci Was do przeczytania tej książki.
         Pozostawię pytnie bez odpowiedzi. Jeśli będziecie chciały zdradzę Wam zakończenie.
Ale naprawdę namawiam i polecam książka, opowiadająca miłość fikcyjnych ludzi ale jak prawdziwą i prawdziwie.

          Na koniec chciałam Wam jeszcze podać dwa cytaty które bardzo mi się spodobały w tej książce.

         " Nikt nie potrafi kłamać, nikt nie potrafi niczego ukryć, jeśli patrzy komuś prosto w oczy. A każda kobieta posiadająca choć odrobinę wrażliwości potrafi czytać z oczu zakochanego męszczyzny. Nawet jeśli przejawy tej miłości bywają czasem absurdalne. "

        "Powinniśmy zawsze słuchać małego dziecka, którym niegdyś byliśmy- i które wciąż jeszcze w sobie nosimy. Ono dobrze wie, co to są magiczne chwile. I choć często udaje nam się zagłuszyć jego płacz, to jednak nigdy nie zdołamy stłumić jego głosu "

         Nawiązując do ostatniego cytatu. Ktoś mi kiedyś powiedział

- Aby być szczęśliwym w życiu potrzeba miłości, dobrego uczynku i małego dziecka w sobie. Dziecka dzięki któremu będziemy umieli się cieszyć z najmniejszej drobnostki. 

       I po tym cytacie z książki utwierdzam się w tym że osoba ta  miała racje.

Pozdrawiam ;-)
-


2 komentarze:

  1. Ten drugi cytat już gdzieś kiedyś słyszałam, choć książki tej nie czytałam, a zapowiada się ciekawie. Też lubię czytać ;-))

    OdpowiedzUsuń
  2. Kiedys siegne do tej ksiazki. Rozumiem twoja sytuacje- ja tez tak mam, przy mojej Zosi to czasem nawet trudno obiad ugotowac! Ale takie sa uroki dziecinstwa i macierzynstwa. Ja wlasnie przeczytalam "Zielone drzwi" Kasi Grocholi -przywiozlam sobie z Polski. To jej autobiografia, bardzo ciekawa, zaskakujaca, wzruszajaca ale takze z doza powodów do smiechu. Polecam- mnie bardzo wciagnela. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Fajnie że zostanie ślad po twoich odwiedzinach.
Pozdrawiam

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.