wtorek, 26 października 2010

W mojej jesiennej szafie

          Jak wiadomo każda kobieta lubi, uwielbia zakupy. A szczególnie odnawianie swojej garderoby...
Odnawianie ... U mnie to nie funkcjonuje, zawsze jest jakiś pilniejszy wydatek. No cóż z jednej wypłaty kokosów nie ma. Ale nie narzekam jest dobrze.
         Jakieś wolne parę zł zawsze się znajdzie na wypadzik do CIUCHLANDU.
Kocha, tą osobę co wymyśliła ciuchlandy. Raj dla mojej duszy. Tyle szmatek nie pomieści żaden sklep, tak różnych stylów.
Ale cóż nie zawsze można w nich coś dla siebie lub swojej pociechy znaleźć. Ja od września szukałam spodni... Szukałam i nie znalazła.
         Wiecie zostałam o dwóch no można powiedzieć 3 parach spodni. Dwóch długich i jednych takich krótszych za kolano. Dwie pary niestety przetarły się w kroku i funkcjonują z łatkami jako spodnie po domu ;-)
        Składałam, składałam co miesiąc po troszku i uskładałam ładną sumke.
Myślałam że wystarczy mi na jedne spodnie z biedą na dwie. A tu zaskoczenie...;-)
Trafiłam na promocje. Spodnie przecenione ze 139zł i 97zł na 29.90 zł .WYPRZEDAŻ KOLEKCJI ;-)
       Ale się ucieszyłam. Pomyślałam będę mierzyć wszystkie spodnie- fasony po kolei, aż znajdę jakieś dla siebie z dwoma parami muszę wyjść. I wiecie byliśmy w tym sklepie ze 40 minut. Siostra mi szukała spodnie to mniejszy rozmiar to większy, mąż z mama i Ala się gdzieś zawieruszyli bo się im nudziło.
I... UDAŁO się znalazłam dwie pary.
Wiecie co pochwale się Wam nimi. Bo się bardzo ciesze.


           A bardzo się ciesze bo mi wystarczyło jeszcze pieniążków na botki. Upatrzyłam je sobie ze 2 tygodnie temu i mam je... Za całe 69 zł.
Oj poszalałam troszku.No ale raz na jakiś czas można. Wybaczyć sobie można odorbinę szaleństwa.
Chodzić trzeba mieć w czym chodzić i w co się ubrać.
        A Wy lubicie chodzić po ciuchlandach ?
Dla mnie jest to sklep ze skarbami. Prawie zawsze można coś znaleźć. To jakieś ubranie, jakiś dodatek, materiał ciekawy. Podobnie jak sklep z resztkami tkanin.
hymmm fajnie by było mieć taki sklep z tkaninami lub ciuchland. Oj fajne...
        Pozdrawiam


6 komentarzy:

  1. swietne te botki:)
    super:)
    zapraszam cie na mojego bloga :*
    http://sodalit-art.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja ja ja!!! Ja uwielbiam ciucholandy!!!
    Takie perełki czasami można znaleźć miodzio!!!!!
    Bardzo podobają mi się twoje zakupki, szczególnie te drugie spodnie bo ja lubię takie!
    A botki rewelacja i na krótko i na długo!!!
    Zaszalałaś jak nic!!!
    Super zakupy!!!
    Poprawiają humor co???

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj poprawiają poprawiają. A szczególnie jak się kupi coś ponad plan. A przy tym portfela się nie wyczyści. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię ciuchlandy - szczególnie jeden w moim rodzinnym mieście. Lubię też przeceny we Wrocławiu w wielkich sklepach - jeśli jest potrzeba, to zawsze można upolować coś ładnego w dobrej cenie. Szkoda, że nie bardzo lubię robić ciuchowo - butowe zakupy - robię je, jak muszę. Wolę sklepy z garnkami, szkłem, meblami, a nawet kafelkami i firanami i .... oglądać, oglądać, oglądać :) niekoniecznie kupować :) Od tak nietypowo :)
    Twoje zakupy świetne - niech się dobrze noszą!

    OdpowiedzUsuń
  5. W takich sklepach można często znaleźć po prostu oryginalne ciuszki. Lubię też pchli targ, taki na jakim kupiłam moją maszynkę... Spodenki bardzo fajne, a botki... marzę o takich, ale jeszcze nie trafiłam na te jedyne. Twoje są rewelacyjne ;-))

    OdpowiedzUsuń
  6. Zakupy jednym słowem się udały... :)
    Kozaczki super fajne i mozna nosic je na dwa sposoby super...
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń

Fajnie że zostanie ślad po twoich odwiedzinach.
Pozdrawiam

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.