piątek, 5 listopada 2010

Drewniana szkatułka

           To cudeńko znalazłam w piwnicy. Oj mocno zakurzone i pobrudzone jakąś farbą. Podobno był to przybornik do golenia dziadka.
           Ponieważ wzorek bardzo mi się podoba na tej szkatułce. Nie chciałam za dużo zmieniać przy niej.
 Porządnie ja wymyłam, przetarłam papierem ściernym, żeby pozbyć się tych okropnych plamek farby. 
         Teraz proszę się nie śmiać...
        Miał wyjść efekt starości, ale nie jestem pewna czy do końca mi się udało.
  Początkowo po wyczyszczeniu papierem ściernym miałam pomalować szkatułkę, lakierem bezbarwnym. Ale natknęłam się na bordową farbę w spreju.
Psikałam po troszku po kawałku i wycierałam wilgotną szmatka. Poczekałam aż farba wyschnie, przetarłam t jeszcze trochę papierem ściernym i pomalowałam lakierem bezbarwnym.
I wyszła mi oto taka szkatułeczka.


               Środek zrobiłam czerwony.


Pozdrawiam. Życzę miłego weekendu.


5 komentarzy:

  1. Aaaa...u mnie w domu (rodzinnym, nie obecnym) jest taka szkatułka od....zawsze! Moja mama ma w niej przybornik - nici, igły itd. Kolor nasza ma brązowy - ten bordo równie ładny :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudna! I kolor rewelacyjny! Przypomina mi takie szkatulki jakie mozna kupic w Krakowskich Sukiennicach. Nie....ta wtoja jest ladniejsza!

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobrze widzę, że te wzory są wypalane?? Mi się efekt końcowy Twojej renowacji szkatułki baaaaardzo podoba ;-))

    OdpowiedzUsuń
  4. swietna jest :) super ci wyszla :*

    OdpowiedzUsuń

Fajnie że zostanie ślad po twoich odwiedzinach.
Pozdrawiam

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.