niedziela, 21 listopada 2010

Świąteczna szarfa...

            Świąteczna szarfa... może być na stół dla ozdoby, na choinkę, lub do innej dekoracji świątecznej.
Moja w święta zamieszka prawdopodobnie pod choinką która podobnie jak w zeszłym roku stanie na stole.
Innego miejsc brak, niestety.
           Szarfa jest z kanwy szarawej na zdjęciu nie widać. Farbowałam ja w łuskach od cebuli. Chciałam żeby wyglądała na starą.


           Z tyłu jest podszyta fioletowym materiałem a na to hymm, po wiec my że to koronka. Obszyłam szarfę lamówką. Kanwa bardzo się snuję.


           Na szarfie są śliczne małe aniołki i dzwonki tylko szkoda że nie dzwonią ;-)
Sercem dzwonków miały być małe białe perełki ale gdzieś się zawieruszyły.
          Zawieruszyły się bo powstaje mój własny ale ciasny ( dosłownie i w przenośni ) kącik do szycia. Mąż ma już dosyć jak on to określił " poniewieractwa po kuchni i pokoju kiedy szyjesz " dlatego od tygodnia moja kraina zabawek- szycia jest na walizkach. Materiały i nici są spakowane w wielkie torby i wciśnięte w kąt kolo łóżka podobnie jak maszyna do szycia.
         Wiecie, nie wiedziałam że posiadam tyle przydasiów do szycia, ale żeby nie było wszystko bardzo potrzebne.
Mąż dzielnie w piwnicy robi blacik półeczki, czyści i nawet chciał malować. Ale powiedziałam że tym to ja się już sama zajmę. Swój własny wkład też muszę mieć w mój kącik. Podobno przed Mikołajem ma być już gotowy. Ale się ciesze :-)
         A na pocieszenie kiedy ten mój kącik powstaje wolno, powoli. Farba coś schnąć w piwnicy nie chce. Za oknem miałam śliczny widok. Pochmurny ale jaki optymistyczny.
Słoneczny.


Pozdrawiam

4 komentarze:

  1. Śliczna szarfa serdecznosci posyłam;))

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ładna szarfa. Ja wyszywałam te dzwoneczki na serwetkach jakiś czas temu, ale o perełkach nie pomyślałam - super pomysł!

    OdpowiedzUsuń
  3. Szarfa śliczna ;-)) własnego kącika będę zazdrościła ;-))

    OdpowiedzUsuń
  4. Emade76 z tymi pe rełkami to pomysł mojej mamy.

    Oaza ja też zazdrościłam i myślałam że nigdy się nie doczekam własnego koncika. Ale w tej naszej małej drewnianej puszce udało się troszkę miejsca znaleść

    OdpowiedzUsuń

Fajnie że zostanie ślad po twoich odwiedzinach.
Pozdrawiam

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.