czwartek, 30 grudnia 2010

Kołyskowo- pościelowo i sposkowo

            Przed świętami moje dni przemijały na sprzątaniu a wieczory na szyciu, ukradkiem przed Alusią. A wszystko za sprawą mojej mamy.
Mama Alusi pod choinkę kupiła łóżeczko- kołyskę dla jej lalkowej córci. Łóżeczko śliczne, tylko miało jeden minus. Nie miało pościeli na wyposażeniu. Było w takim oto stanie.


            Dlatego mama mądra głowa żeby córci się przypadkiem przed świętami wieczorami nie nudziło, a wnuczka była bardzo ucieszona z prezentu, wymyśliła że ja uszyje pościel.
I jak tu odmówić, powiedzieć " Nie"  "Nie teraz, po świętach" kiedy to wszystko dla mojej córci.
Więc wieczorkami siedziałam i szyłam kiedy moja Alutka spała.
            Nawet całkiem fajna mi wyszła. Przynajmniej mi się tak zdaj.
Uszyłam materacyk


Podusie i  kołderkę


I boki.


               Materac w środku ma 7 warstw flaneli nie miałam gąbki, podobnie jak boki. Nie miałam żadnego wypełnienia więc też użyłam flaneli, tylko tym razem 4 warstwy.
              Całość się prezentuje tak. Bardzo mi się podoba, tylko muszę pokombinować z resztkami i kołderkę trochę większą uszyć.


        Alusia jaka zadowolona była. Babcia dała odgórny przykaz że Alusia ma z ukochaną lalkową córcia przyjechać na wigilie, więc zabrała dziecko, które pół wieczoru wigilijnego i cały pierwszy dzień świąt spędziło w kołysce.

 
      Dzieci są kochane ich radość jest nie do opisania. Potrafią się z najmniejszej drobnostki cieszyć.
Pozdrawiam

4 komentarze:

  1. Takiej wyprawki nie powstydziłby się żaden noworodek! śliczności udało Ci się uszyć:)
    noworocznie życzę wiele dobra i wspaniałych pomysłów do realizacji, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Łóżeczkowe "wypełniacze" rewelacyjnie Ci wyszły. Podziwiam i wierzę, że radość Alusi była bezcenna ;-))
    Szczęśliwego Nowego Roku życzę i spełnienia wszystkich marzeń ;-))

    OdpowiedzUsuń
  3. Wspaniałe, wszystkiego pięknego w Nowym 2011 roku...:))

    OdpowiedzUsuń
  4. łóżeczko piękne i pościel też... nie takie to drobnostki :):):)

    OdpowiedzUsuń

Fajnie że zostanie ślad po twoich odwiedzinach.
Pozdrawiam

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.