czwartek, 3 czerwca 2010

Serwetka

              Kolejna szydełkowa serwetka.
Tym razem serwetka jest kremowo zielona ( nie wiem czemu ale na zdjęciu bardziej niebieski ten zieleń przypomina).

         Dzisiaj świąteczny dzień, na działce nie wypada nic robić, więc w ruch poszło szydełko i to efekt dłubaniny od godziny 11 do 18.

Pozdrawiam.

Dwa latka Alusi... i wyniki Candy

           Moja mała księżniczka, Żabulka( tak mówił na Alusie mój tato i tak zostało- taka słowna pamiątka po dziadziusiu dla Ali ) ma dzisiaj dwa latka. Jak ten czas szybko leci dopiero ja urodziłam, pojawił się taki mały osesek.

Kruszynka malutka miała zaledwie 52 cm długości i ważyła 2900. A teraz proszę jak pannica.Już dwu latka.Jestem z niej bardzo dumna i mam nadzieje że będą się spełniać jej wszystkie marzenia. Kocham Cię bardzo mocno Alusiu.

A teraz wyniki mojego Candy.
Jest mi niezmiernie miło że podobają się wam moje podkładki, szukam nowych wzorków i niebawem powstaną następne.

Losy zostały przygotowane starannie.
A szczęśliwą osobę wylosowała Alusia, w końcu to candy to z okazji jej urodzin.

Miała niezłą frajdę przy tym. Po zrobieniu zdjęć porwała całą miskę z losami. ;-)
A szczęśliwą osobą jest Muszelka

Gratuluje. Pozdrawiam ;-)

niedziela, 30 maja 2010

Jest w końcu

          W końcu jest wyszło, przedarło się wyjrzało do nas słonko. Uwaga od 3 dni nie pada, nie pada.
A co za tym idzie mało co siedzimy w domku.
Po woli mój kawałek zieleni przed domkiem zaczyna wyglądać ludzko. Jeszcze troszkę i się wam pochwale co stworzyłam.
      A póki co pokaże wam jaką śliczną roślinkę kupiłam wczoraj

Śliczna ta trawka bardzo mi się podoba. Zamieszkała w jednym z moich klombików. Wśród Skalniaków, wapniaków i kamyków. Cudna jest a jaka miła w dotyku.
A tu moja kochana córcia ciężko zapracowana na działce u babci. No powiem wam że działka też przechodzi wielką zamianę. Ciepło i w śród naszych roślinek rewelacje, akcje. zmiany zmiany.
Ala i jej działkowy wóz- taczko-wóz


A wiecie że tęsknie, i to bardzo za maszyną do szycia. czuje się jak by mi coś zabrano. Ale nie mam kiedy szyć szkoda siedzieć w domku w taką pogodę.
Pozdrawiam