czwartek, 28 października 2010

Porządek musi być !

          Chyba każdej z nas nieraz się zdarzyło szukać czegoś po swojej torebce. Oj mi nie raz... A szczególnie centymetra.
          Uwielbiam duże torebki, a najlepiej żeby miały jeszcze do tego multum kieszonek. No tak kieszonki. Mimo tego i tak zawsze szukam centymetra. Ląduje hymm można powiedzieć w głównej części torebki. A tam jak wiadomo przeciętnej kobiecie ciężko mieć porządek.
         Dlatego ja postanowiłam uszyć torebkowy porządkowy przybornik.
Tak tak, nie mylicie się. Są w nim rzeczy ( pierwszej pomocy ) krawieckie. A przynajmniej ja go na takie cudaki przeznaczyłam.
           A oto dwa dzisiejsze porządnisie. ;-)


A czemu dwa to nie wiem. Fajnie się szyło i tak jakoś wyszły dwa, bliźniaczki ;-)
W środku mają przegródki i małą książeczkę na igiełki do szycia.


A to mój przybornik już z wyposażeniem zamieszkał w torebce. Mam nadzieje że szybko się z niej nie wyprowadzi.



Pozdrawiam

 P.S. Niebawem ogłoszę u mnie candy. Zbliżają się pierwsze urodziny mojego bloga.

wtorek, 26 października 2010

W mojej jesiennej szafie

          Jak wiadomo każda kobieta lubi, uwielbia zakupy. A szczególnie odnawianie swojej garderoby...
Odnawianie ... U mnie to nie funkcjonuje, zawsze jest jakiś pilniejszy wydatek. No cóż z jednej wypłaty kokosów nie ma. Ale nie narzekam jest dobrze.
         Jakieś wolne parę zł zawsze się znajdzie na wypadzik do CIUCHLANDU.
Kocha, tą osobę co wymyśliła ciuchlandy. Raj dla mojej duszy. Tyle szmatek nie pomieści żaden sklep, tak różnych stylów.
Ale cóż nie zawsze można w nich coś dla siebie lub swojej pociechy znaleźć. Ja od września szukałam spodni... Szukałam i nie znalazła.
         Wiecie zostałam o dwóch no można powiedzieć 3 parach spodni. Dwóch długich i jednych takich krótszych za kolano. Dwie pary niestety przetarły się w kroku i funkcjonują z łatkami jako spodnie po domu ;-)
        Składałam, składałam co miesiąc po troszku i uskładałam ładną sumke.
Myślałam że wystarczy mi na jedne spodnie z biedą na dwie. A tu zaskoczenie...;-)
Trafiłam na promocje. Spodnie przecenione ze 139zł i 97zł na 29.90 zł .WYPRZEDAŻ KOLEKCJI ;-)
       Ale się ucieszyłam. Pomyślałam będę mierzyć wszystkie spodnie- fasony po kolei, aż znajdę jakieś dla siebie z dwoma parami muszę wyjść. I wiecie byliśmy w tym sklepie ze 40 minut. Siostra mi szukała spodnie to mniejszy rozmiar to większy, mąż z mama i Ala się gdzieś zawieruszyli bo się im nudziło.
I... UDAŁO się znalazłam dwie pary.
Wiecie co pochwale się Wam nimi. Bo się bardzo ciesze.


           A bardzo się ciesze bo mi wystarczyło jeszcze pieniążków na botki. Upatrzyłam je sobie ze 2 tygodnie temu i mam je... Za całe 69 zł.
Oj poszalałam troszku.No ale raz na jakiś czas można. Wybaczyć sobie można odorbinę szaleństwa.
Chodzić trzeba mieć w czym chodzić i w co się ubrać.
        A Wy lubicie chodzić po ciuchlandach ?
Dla mnie jest to sklep ze skarbami. Prawie zawsze można coś znaleźć. To jakieś ubranie, jakiś dodatek, materiał ciekawy. Podobnie jak sklep z resztkami tkanin.
hymmm fajnie by było mieć taki sklep z tkaninami lub ciuchland. Oj fajne...
        Pozdrawiam


poniedziałek, 25 października 2010

Wypełnij ankiete

          U Yadis na blogu jest ankieta do jej pracy magisterskiej na temat rękodzieła.

Chcę poznać rękodzielników i artystów w polskojęzycznym internecie. Dowiedzieć się o Was, by móc to potem przedstawić innym

       Ja już wypełniłam ankietę. Zapraszam Was serdecznie.


Ankietę znajdziecie tutaj.
Pozdrawiam

niedziela, 24 października 2010

Nowa Ja

            Dzisiaj miałyśmy długi jesienny spacerek w piękną słoneczną niedziele. Było wesoło i kolorowo. Alusia się wyszalała, na dywanie z kolorowych liści.


A Ja chciałam się Wam pochwalić moją nową fryzurą. Myślicie że spodoba się mężowi?  Jeszcze mnie nie widział jutro zobaczy.




Pozdrawiam

Pokochaj jesień


Spróbuj pokochać jesień
z niesamowitymi urokami
Spójrz ile piękna niesie
obdarzając cię nowymi dniami.

Kolorowo jak wiosną
barwne liście ostatki zieleni
Dadzą chwilę radosną
twą szarość życia mogą odmienić.

Wieczór szybciej nastaje
słońce też znika wcześniej niż latem
Lecz nowe czy nie daje
chwile spokoju skorzystaj zatem.

Tadeusz Karasiewicz



Nowe życie wózeczka

           Dzieci są niesamowite, ze wszystkiego się cieszą i wszystko im potrzebne. Co by nie dostały. Niedawno moja mama od koleżanki dostała wózeczek dla lalki wiklinowy. Podniszczony trochę jak by nie było poprzednia właścicielka ma już 12 lat. Więc wózeczek w pewnym sensie wiekowy. Ale Alusi to nie przeszkadzało, od razu jej się spodobał.
           Nie ukrywam że bardzo mi się podobają takie wiklinowe wózeczki, planowałam nawet kupić Alusi taki. Właśnie planowałam i na planach się kończyło. A tu proszę zjawił się, brudny podniszczony trochę czerwony pojazd.


           Buda pokrzywiona , trochę potargana, gumki wyciągnięte, koronka na około popruta, więc nic innego nie pozostało jak stare odzienie zdjąć a zabrać się za czarowanie nowego.
           Pytanie w tym momencie było jedno. Jaki materiał wybrać ,jaki kolor ? Ala ostatnio się wybredna zrobiła tego nie założy, to brzydkie, tego nie chce.
           Najbezpieczniej było uszyć czerwone wózkowe ubranko. Niestety nie miałam ani troszkę czerwonego bawełnianego materiału w domu, w sklepie też nic za specjalnego nie było.
Przejrzałam jeszcze raz szafkę i znalazłam starą satynową spódnice w kolorze bordowym.
I zaczęłam tworzyć. Ali na początku się nie podobało że ruszam jej wózek, że go pozbawiam ubranka, ale dała się udobruchać i w pół dnia wózek był już ubrany.
I oto proszę Państwa pojazd w nowej odsłonie:


           Nie wiem jak Wam ale mi się bardzo podoba a co najważniejsze małej mamusi Alusi też.
Tak trochę pusto w nim było więc powstała jeszcze podusia i kołderka. Dla rozweselenia wnętrza zielona pościel z elementem białym i kwiecistym.


A i moja mama coś od siebie dla wnuczki dołożyła. Zrobiła śliczny różowy kocyk na szydełku.
            I tak powstał kolejny komplecik dla małej mamusi. W całości recyklingowy. Wózek darowany, ubranko dla wózka ze starej spódnicy, pościel wózeczkowa z resztek materiału a kocyk z wełny ze sweterka.
 Pozdrawiam