środa, 24 listopada 2010

RoCzek i wyniki Candy


            I ta kochane mój blog po raczkowaniu dobił do swojego pierwszego roku.

       Przez ten rok poznałam wiele ciekawych miejsc w blogowym świecie i ciekawe osoby z pasją podobną do mojej.
      Na moim blogu pojawiło się 87 postów, komentarzy chyba dużo. A to z czego najbardziej się ciesze to moi obserwatorzy jest was 49 z tego naprawdę jestem dumna. Myślę że jak na rok blogowania to całkiem sporo. Chciałam Wam podziękować za obserwowanie mojego skromnego bloga, za czytanie mojego skrobactwa blogowego. ;-) Jeszcze raz bardzo Wam dziękuje.
     
      A teraz czas na wyniki urodzinowego candy.
Do candy zapisało się w sumie 35 osób, w tym:
     Trzy osoby nieposiadające bloga, podające adres meila
     Trzy osoby blogujące na blox.pl
     Jedna osoba blogująca na blog.onet.pl
     I jedno zaskoczenia . Pojawił się wpis zblogowiczki z Rosji.
To teraz loswanko urodzinowego candy.

Moją niezawodną maszyną losującą  jest oczywiście Alusia. Dzisiaj już w stroju śpioszka. Wcześniej nie dało rady miałyśmy mała wizyęt gości dlatego zdjęcie takie sobie. Księżniczka już zmęczona.


Jej zwinne rączki wylosował

]

Ciapetkowo proszę Cię o kontakt.
   Gratuluje.
 i,,czekam na kontakt na meila tonnia@interia.eu.
     
P.S. Myślę że u Was ładna pogoda, u mnie pochmurno zimno i mokro było i jet. Nie dawno nieśmiało śnieg zaczął prószyć.
Pozdrawiam

wtorek, 23 listopada 2010

Proźba

           Dziewczyny pomóżcie mi. Wiele z Was ma muzykę na blogu ja też bym chciała. Siedziałam próbowałam, szukałam ale nie protrafię. Ni pietruszki, ni gruszki mi nie wychodzi. Próbowałam na tej stronie http://www.mixpod.com/
Pomoże mi ktoś. Ślicznie proszę. ;-)
Pozdrawiam

niedziela, 21 listopada 2010

Zabawa Blog- Hop

           Dziewczyny z Szuflady zapraszają na świetną zabawę. Ja bym powiedziała że na wycieczkę przez blogi. Mi się bardzo spodobało, dobrze się bawiłam tak sobie skacząc.


Szczegóły tutaj na blogu Szuflady.
Pozdrawiam i życzę miłej zabawy.

Świąteczna szarfa...

            Świąteczna szarfa... może być na stół dla ozdoby, na choinkę, lub do innej dekoracji świątecznej.
Moja w święta zamieszka prawdopodobnie pod choinką która podobnie jak w zeszłym roku stanie na stole.
Innego miejsc brak, niestety.
           Szarfa jest z kanwy szarawej na zdjęciu nie widać. Farbowałam ja w łuskach od cebuli. Chciałam żeby wyglądała na starą.


           Z tyłu jest podszyta fioletowym materiałem a na to hymm, po wiec my że to koronka. Obszyłam szarfę lamówką. Kanwa bardzo się snuję.


           Na szarfie są śliczne małe aniołki i dzwonki tylko szkoda że nie dzwonią ;-)
Sercem dzwonków miały być małe białe perełki ale gdzieś się zawieruszyły.
          Zawieruszyły się bo powstaje mój własny ale ciasny ( dosłownie i w przenośni ) kącik do szycia. Mąż ma już dosyć jak on to określił " poniewieractwa po kuchni i pokoju kiedy szyjesz " dlatego od tygodnia moja kraina zabawek- szycia jest na walizkach. Materiały i nici są spakowane w wielkie torby i wciśnięte w kąt kolo łóżka podobnie jak maszyna do szycia.
         Wiecie, nie wiedziałam że posiadam tyle przydasiów do szycia, ale żeby nie było wszystko bardzo potrzebne.
Mąż dzielnie w piwnicy robi blacik półeczki, czyści i nawet chciał malować. Ale powiedziałam że tym to ja się już sama zajmę. Swój własny wkład też muszę mieć w mój kącik. Podobno przed Mikołajem ma być już gotowy. Ale się ciesze :-)
         A na pocieszenie kiedy ten mój kącik powstaje wolno, powoli. Farba coś schnąć w piwnicy nie chce. Za oknem miałam śliczny widok. Pochmurny ale jaki optymistyczny.
Słoneczny.


Pozdrawiam