środa, 13 kwietnia 2011

Wielkancny zajączek ogrodniczek.

           Dzisiaj tak na szybciutko.
Niestety nie ominie się bez zakupów świątecznych, których bardzo nie lubię. Ale jest tych zmagań sklepowych jeden plus. W końcu może powstanie obrus do kuchni.
Koleżanka dała mi znać że pojawiły się ładne zielone materiały w sklepie, więc nie mogę obejść się samą informacją. Może tym razem coś znajdę dla siebie. A przy okazji mąż stwierdził że można zrobić zakupy grubsze z takie bardziej pod święta.
 Ale do rzeczy.

          Kochane nabrałam rozpędu do ozdób wielkanocnych. Dzisiaj zakończyłam jedną z nich a trzy są w trakcie. Myślę że przy chwili wolnej wieczorkiem jedną z nich dokończę.
Z racji tego że zbliżają się Święta Wielkanocne a moja rameczka miała jeszcze wygląd zimowy wypadało ją odświeżyć.
I tak znikł obrazek zimowy:


A pojawił się pracowity kitajec wielkanocny z kolorowymi pisankami.


Do kąt zmierza nie wiem... Chociaż z takimi pisankami można by cały świat obejść.
Ja to Alusia powiedziała " Mama zając mój bo się śmieje Ali " Tak więc niech będzie Alusiowy.
Pozdrawiam i życzę słonecznego dnia. U mnie co chwile pada.
P.S. Przepraszam za zdjęcia nie najlepszej jakości. Ale tak pochmurno strasznie że w domku nie za widno. Nie najlepszy dzień na robienie zdjęć.
Pozdrawiam ;-)

1 komentarz:

Fajnie że zostanie ślad po twoich odwiedzinach.
Pozdrawiam

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.