Podkładki powstają taśmowo wzorek mam już w pamięci ;-)
W piątek byłam na zakupach z mamą. W jednym ze sklepów był koszyk z opisem
" Odzież z defektem cena za sztukę 10 zł "
Oczywiście Kasia była pierwsza przy tym koszyku. Zaczełam walkę ze stosem ubrań i jak to bywa w takich koszach rozmiary na przysłowiowe wieszaki. Waskie, małe gdzie nie gdzie szef puszczony.
Mama nic sobie nie znalazła a jak wyszukałam tunikę która kosztowała wcześniej 40zł.
Obejrzałam dokładnie i stwierdziłam a cóz to za defekt dla mnie pozszywać troszkę.
W domku dokładnie oglądałam tunikę i gdzie coś rozprute wiązałam sobie różową nitkę.
Troszkę tego się znalazło ale to nic... Niedzelne popołudnie przez chwilę miało zajęcie.
Zobiłam sobie kawusi w moim ulubionym kubeczku, zasiadłam wygodnie na ogródku w słoneczku i uruchomiłam szycie ręczne.
Teraz mam nową, elegancką i ładną tunikę. Bez defektów.
Pozdrawiam





a dałoby radę zrobić takie serwetki w innych kolorach? bo szalenie mi się podobają... ale to nie moja kolorystyka...
OdpowiedzUsuńa w Sosnowcu to nawet mogłabym odebrać ;)
Witaj zainspirowana.
OdpowiedzUsuńDa radę zrobić inny kolor wysłałam e-maila do Ciebie.
Pozdrawiam, dziękuje za odwiedziny
Coś tu Sosnowcem obrodziło ;)
OdpowiedzUsuńJa też w sprawie podkładek, ale chciałabym zrobić je sama, jeśli tylko zgodzisz się podzielić ze mną schematem - proszę :)
A jak by inaczej. Same śliczne i zdolne dziewczyny w sosnowcu są ;-)
OdpowiedzUsuńPoszykam schematu i podeśle e-mailem
Dziękuję :)
OdpowiedzUsuń