Wczoraj uszyłam sobie moją pierwszą torebkę. Nie dla Ali ale dla mnie. Bardzo mi się podoba już dzisiaj była ze mną na zakupach podobnie jak tasia. Można powiedzieć że ekologiczna powstała z resztki tkaniny.
Szablon torebki powstawał w czwartek do późna w nocy a wczoraj korzystając z wolnego męża, który się z Alusią bawił i brzydkiej pogody zasiadłam do szycia.
Oto Pani torebka:
A to jej wnętrze:
W końcu mam przegródkę do której się mój telefon mieści.
Tak dobrze mi się szyło że powstała jeszcze tasia zakupowa.
P.S. Przepraszam za nitki. Teraz na zdjęciu je zobaczyłam widocznie wczoraj wieczorem już ślepa byłam i nie obcięłam wszystkich.
Pełna chata :)
4 godz. temu




przecudna torebka : wprost reelacyjna ! czekam na wieeecje :)
OdpowiedzUsuńi zapraszam czasem do siebie :*
http://kacik-decoupage.blogspot.com/
Przeeeeeeeeeeeeepiękna aaaaaaaaaaaaa!!!
OdpowiedzUsuńJa bym tak tylko (jeśli o mnie chodzi) na zameczek ją zrobiła, bo tak jakoś wole jak mam wszystko dopięte;)
Przecudna- BRAWO!!!
jejku jaka przecudna, prześliczna i piękna torebka, jaki piękny materiał !!!!!!!!!!!!!!!
OdpowiedzUsuńBrawo! :)
Bardzo torebka mi się podoba, mam w planach podobną ale za bardzo nie wiem jak się za szablon zabrać, na razie jestem początująca w szyciu i nie chcę zmarnować materiału.
OdpowiedzUsuńŚliczności :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Fajnie Ci wyszły obie torby , bardzo ładne materiały zdobyłaś .
OdpowiedzUsuńKieszonki wewnętrzne to ważna sprawa w tych kupnych są albo za małe , albo za głębokie ,a Ty masz takie "akurat" czyli na wymiar.
Pozdrawiam Yrsa
Dzięki dziewczyny.
OdpowiedzUsuńMamie i siostrze też się podoba.
Mama sobie brązową całą zażyczyła a siostra kwiecista ale trochę inną niż moja. Więc nic nie pozostaje jak szukać materiału