czwartek, 27 października 2011

Po remoncie część I - Kuchnia

             Kochane będę się chwalić. Remont się skończył, siostra mi pożyczyła aparacik i mogę Wam pokazać moje nowe cztery kąty.
Zacznę od kuchni bo bardzo ją lubię ;-)
            Oszczegam będzie dużo zdjęć, chociaż mam małą kuchnię, ale jakoś tak dużo zdjęć wyszło.
Miłego oglądania, podglądania życzę. Mam nadzieję że się Wam spodoba.

  
             Uwielbiam tą półkę narożną. Co chwila na niej coś przestawiam.



           Alusiowe kubeczki na kakao ze szkrabikowej wymianki. Nie tylko Alutka lubi z nich pić ;-)


             W tej części co troszkę jest inaczej tylko solniczka po babci nie zmienia miejsca.


           Kukurydza od cioci ze wsi. Marzy mi się jeszcze plecionka z prawdziwego czosnku i czerwonej cebuli. A najlepiej duży stary kafelkowy piec węglowy a nad nim wielki, bardzo wielki gliniany okap i dużo wiszących ziół na nim.
Ach te marzenia ;-)


A ty taki kukurydziany bukiecik





           Makaronik do ozdoby. Muszę kupić na niego wysoki wąski wazonik najlepiej czerwony albo czarny.


        Ogóreczki kiszone pod ręką do przegryzienia. Nie będę się chwalić ale zdradzę Wam że pyszne zrobiliśmy z mężem. Boję się tylko że w tym tempie to do końca zimy nam ich braknie


             Mąż mi zakupił śliczne wieszaczki na półeczki ;-)


           Komody oczywiście nie może zabraknąć w kuchni. Na niej ukochane kwiatuszki


             W glinianych pojemniczkach kaktusiki

              W filiżankach kwiatuszki tak po nowemu, innemu. Mąż się śmieje że za chwilę kwiatki będę sadzić w garnkach.


Pozdrawiam.
Miłej nocki życzę

P.S.   Następnym razem pochwalę się moim nowym kącikiem szyciowym. Mam nadzieję że powstanie do tego czasu ubranko dla mojej Łuczniczki.

3 komentarze:

  1. Pięknie w Twojej kuchni! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Piekna kuchnia, a ta zieleń.. ach jak ja lubię zielony kolor ;-))

    OdpowiedzUsuń
  3. Strasznie niziutka wydaje się twoja kuchnia;). Ja także uwielbiam ten kolor. Też miałam go w poprzednim mieszkaniu i także w kuchni,tylko szafki białe:)

    OdpowiedzUsuń

Fajnie że zostanie ślad po twoich odwiedzinach.
Pozdrawiam

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.