Nowy kącik do szycia już prawie skończony Pani maszyna Amelia sie zadomowiła i szycie nam biegusiem idzie.
Dlatego ja biegusiem wpis zamieszczam i się chwalę. Jutro wiadomo Wszystkich Świętych a u nas w rodzinie to wyprawa. Oj długa, długa.
No ale do rzeczy.
Powstała bluzka która może być także żakiecikiem. Już się nie mogę doczekać wiosny.
Oto moje dzieło. Wykrój miałam z burdy, niestety nie pamiętam z której.Trochę leżał za nim doczekał się uszycia.
Przód bluzko żakietu. Dokładnie taki ma kolo. Strasznie mi się podoba, szczególnie te marszczenia.
Tył. Z tyłu znowu z kołnierza jestem zadowolona.
Kołnierz i jego marszczenie.
Rękaw i bok przodu z tyłu jest podobnie. Kanaliki na sznurki do marszczenia są w szyte na lewej stronie.
Tak wygląda moje nowe ubranko.
Pozdrawiam
Pełna chata :)
4 godz. temu




świetna bluzka, no i na Tobie pieknie leży, oj nie pamietam kiedy ostatni raz uszyłam jakiś ciuch ;-))
OdpowiedzUsuńTeż dano nic sobie nie szyłam ani Ali.
OdpowiedzUsuńGdyby nie remont a potem dokładne sprzątanie o by forma leżała dalej nie tknięta ;-)