Może i śniegu brak, ale ja mam bałwanki. Białe bałwanki z kapeluszem, szalikiem i miotłą.
Powstały dwa wiszące. Jeden na prezent na jutrzejszego Mikołaja, s drugi mój ;-)
No i już nam nie jest tak smutno że śniegu nie ma.
Alusia chciała bałwanka mieć i już ma. Może nie śniegowego, ale uszytego z sercem ;-)
Serdecznie Pozdrawiam
Pełna chata :)
4 godz. temu




Uroczy bałwanek. Twoja córcia ma szczęście, że ma zdolną mamę.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko :)
a u mnie dziś spadł śnieg :) i jest taka atmosferka prawie-świąt w powietrzu :))
OdpowiedzUsuńU nas dziś było biało jak wstaliśmy :) moje dziecko dostało śnieg na mikołaja a tak czekał na niego. :)
OdpowiedzUsuńFajne bałwanki :)