czwartek, 29 grudnia 2011

Lalkowy koc i czapeczki

            Święta i po świętach ;-)
Strasznie szybko mi zleciało i mało co miałam czasu posiedzieć. Oj na słodkie lenistwo miałam czas dopiero w drugi dzień świąt wieczorem.
A i tak nie siedziałam bezczynnie.;-)
            Powstał kocyk do Alusiowego- lalkowego wózka.
Szydełkowałam go w drugi dzień świąt wieczorem i trochę we wtorek. Wczoraj się całkiem skończył.




                W tym roku Pan Mikołaj pod choinkę przyniósł Alusi upragniony wózek.
              Miał być dorosłowaty i koniecznie czerwony, taki głęboki ale żeby też siedział.
Oj trudno taki znaleźć.  Ceny w sklepach kosmos i brak czerwonych wózków.
Ale szczęście się uśmiechnęło i znaleźliśmy świetny na allegro w świetnej cenie nie kosmicznej.
I tak mała mamusia ma dorosłowaty pojazd. Głęboki z niego się robi spacerówkę jest do tego nosidełko z którego się robi jadaczek, po wyjęciu gondoli można go zamontować do wózka.

Tylko powstały trzy nowe problemy.

  1. Dzieci Alusi nie mają kocyka do wózka
  2. Nie ma podusi i prześcieradła, a lalki tak nie lubią leżeć
  3. Potrzebuje jeszcze torbę na butelki i pieluchy.
 Punkt 1 mogę już odhaczyć. Na punkt 2 i 3muszę zakupić materiał ;-)

Na koniec mam Wam jeszcze do pokazania czapki dla lalki. Uszyłam je na mikołaja i jakoś tak zapomniałam się nimi pochwalić.
Zamysł czapeczki był taki by była z czterech części daszek piąty. Niestety  nie za ładnie się układało.
Więc kombinowałam i czapeczka jest z sześciu łezkowatych płatków i daszka


Serdecznie pozdrawiam

1 komentarz:

  1. Zdolna bestia z Ciebie :) kocyk świetny, ale czapki to prawdziwa bomba! Pozdrawiam i życzę wiele dobra w Nowym Roku

    OdpowiedzUsuń

Fajnie że zostanie ślad po twoich odwiedzinach.
Pozdrawiam

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.