Od wczoraj walczę z narzutką dla Alusi pod choinkę. I mam zamiar wygrać ;-)
Poległych- brak
Połamanych- jedna igła
Rannych- Mój palec wskazujący
Nie wiem jak to się stało, ale dzisiaj igła mi paluszka przeszyła- ała ;-(
Kawałek igły utkwił w palcu ale go wyciągnęłam. Strasznie bolało, ale dzisiaj zasiadłam do maszyny na nowo i niewiele mi brakuję żeby skończyć.
Na czas pikowania z Łucznikiem, narzutką zajęłam część podłogi. Jakoś tak mi wygodnie na podłodze.
Amelia całkiem dobrze radzi sobie z pikowaniem. Bałam się że w grubszych miejscach nie da sobie rady ale miło mnie zaskoczyła ;-)
Przy dobrych wiatrach jutro skończę. Znaczy przy braku gości. Ostatnio coś często mam niezapowiedzianych gości .
Pozdrawiam miłej nocki życzę ;-)
Pełna chata :)
4 godz. temu




0 komentarze:
Prześlij komentarz
Fajnie że zostanie ślad po twoich odwiedzinach.
Pozdrawiam