Wczoraj byłam na spotkaniu w Gliwicach z dziewczynami z forum Szyjemy po godzinach .
Było świetnie. Poznałam niesamowite dziewczyny, twórcze z pasją, zamiłowaniem.
Skusiłam się na zakup w Asikowym sklepie igieł do filcu i wełny ;-)
Tak więc zaczynam nową przygodę w moim świecie twórczym. Pomaga mi w tym Agata za co jej bardzo dziękuję.
A to mój zakup ;-)
Położyłam się spać dość wcześnie jak na wolne od pracy dla mnie. Ale i tak nie usnęłam cały czas myślałam o ... nowym zakupie.
Więc wstałam zaszyłam się w moim kącie i kułam, kułam. Parę razy trafiłam w palca ( bolało). I tak powstał Ptaszek
Serducho
Kulka
I jak myślicie dam radę z tym filcowaniem ?
Cieplutko pozdrawiam. Miłej i słonecznej niedzieli życzę ;-)
Pełna chata :)
4 godz. temu






Dla mnie filcowanie to czarna magia. Tobie dobrze to idzie.
OdpowiedzUsuńpewnie ze dasz rade! bedzie ok! trzymam kciuki...
OdpowiedzUsuńOch przepięknie. Dasz radę, jesteś bardzo zdolna:)
OdpowiedzUsuńCzekam aby obejrzeć Twoje prace:)
Pozdrawiam ciepło!
Dzięki dziewczyny na pewno jeszcze coś powstanie ;-)
OdpowiedzUsuńAgnes dla mnie to też była czarna magia. Ale dobra dusza Agata mi pomogła. Igłą świetnie idzie. Na mokro się chyba nigdy nie odważę.
Hej. Pewnie, że dasz radę. Zawsze trzeba próbować.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i zapraszam do siebie na świąteczne candy :)
Kto ma dać radę jak nie Ty? ;)) Świetnie Ci idzie!!! Znam to zaszywanie się w kącie po nocy... super sprawa. Szkoda tylko, że rano jak zwykle pobudka, nie ma zmiłuj :P
OdpowiedzUsuń