Raz że prezenty przyniósł i musiał zjeść ciasteczka z Alutką, to był zatrudniony do losowania candowego.
Kto ma losować w Mikołajkowym candy jak nie Mikołaj ;-)
Mikołaj wygodnie zasiadł na dywaniku.... Pomachał do Was na przywitanię
Zdziwił się bardzo (ja też) że tyle osób wzięło udział w Candy. Zaczął losowanie...
I wyjął szczęśliwy los.
Magdziallena z bloga http://japkowa.blogspot.com
Serdecznie GRATULUJĘ i czekam na adres pod jaki wysłać paczkę ;-)
Pozdrawiam





Mikołaj uroczy :)
OdpowiedzUsuńMagdziallena - gratuluję!
Dziękuję za zabawę i pozdrawiam :)
Dziękuję za zabawę, gratuluję i pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńGratuluję wylosowanej!
OdpowiedzUsuńoch, szkoda, że nie byłam zbyt grzeczną dziewczynką ;D gratuluję zwyciężczyni a Tobie dziękuję za pyszną zabawę!
OdpowiedzUsuńGratuluję zwyciężczyni i dziękuję za miłą zabawę!
OdpowiedzUsuńCo za przystojny Mikołaj! Szkoda, że mnie nie wybrał.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i zapraszam na moje Candy.
http://handmade-anko.blogspot.com/2011/12/candy-dla-przyjemnosci.html
Gratuluję zwyciężczyni i dziękuję za miłą zabawę!
OdpowiedzUsuńO jaaa... Nie wierzę! :) Pierwszy raz w życiu coś wygrałam! Juppiiiii... Aż nie wiem co powiedzieć. Może po prostu - DZIĘKI MIKOŁAJU za szczęśliwą rękę!
OdpowiedzUsuńPaczka dotarła! Dziękuję przeogromnie. Cieszę się tym bardziej, że kordonki są takie grube jakie są - zawsze o takich marzyłam, a nigdy nie mogłam kupić! :) Pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuń