piątek, 8 kwietnia 2011

Podkładki- duże i małe

          Skończyłam podkładki na zajączkowe prezenty. Jedne skończyłam a drugie zaczynam. Siostrze się bardzo spodobały i obiecałam że jej zrobię. A że siostra ma w niedziele urodzinki dzisiaj wieczorem mam zamiar zrobić trzy małe a jutro trzy małe i jedna duża.  A niech się cieszy dziewczyna ;-)
         Wracając d podkładek. Powstały w trzech kolorach. Kolory dopasowałam pod koleżanki. Jedna marzy o czarnych podkładkach a że nie miałam czarnej tylko ciemno niebieska, granatową to takie powstały. Druga uwielbia wszystko co jasne- białe, siwe, kremowe. A trzecia koleżanka niedawno zrobiła remont mieszkania i ma śliczne jasno zielone ściany w pokoju. Więc dla niej powstały zielone podkładki.

         A oto podkładki:


Komplet to trzy małe podkładki i jedna duża. Pomyślałam że będzie fajnie mieć jedna taką dużą podkładkę pod dzbanek czy cukiernice.


Mam nadzieję że podkładki się spodobają koleżanka.
Dla siebie zrobię zielone na święta, bardzo mi się spodobał ten kolor.

P.S.
Wieje u Was ? U mnie strasznie, nie da się spacerowa. Momentami mam wrażenie jak patrze przez okno na te biedne drzewa wyginające się od wiatru że ten wiatr porwie nam dach z domku, albo zwieje go jak domek z kart. A my biedne z Alusią siedzimy w domku i co trochę coś nowego sobie wymyślamy do zabawy. ;-)

Pozdrawiam ;-)

środa, 6 kwietnia 2011

Zaległa ptasia wymianka

           Kochane zaczynam nadrabiać zaległości. Powiedziałam sobie "  Kacha wiosenne porządki czas zacząć na dobre. Po woli domek ogarniasz to bloga też trzeba"
A że już się na dobre zaprzyjaźniłam z moimi drugimi oczkami. Już mi nie przeszkadzają i nie boje się że mi spadną z noska ;-) To wymówki już nie mam.
         Zaległości zaczynam nadrabiać od Ptasiej Wymianki  którą organizowała Novika troszkę dawno bo w grudniu.
No Ale tak się poplotło, że teraz się pochwale co ja dostałam, i co ja zrobiłam
         Tak więc wylosowana dla mnie została Karolina.
Przygotowałam dla Niej serduszkowego ptaszka. To znaczy haftowane serduszko z ptaszkiem w środku.
Takie oto:


I trzy ptaszniki z masy solnej.
Obie z Alusią miałyśmy niezłą zabawę. W lepieniu i malowaniu ptaszków.
A oto one:



      Przy robieniu zdjęć też mi dzielnie pomagała.


A do mnie wymiankowy ptaszek przyleciał aż z Niemiec. Od Asi. Ptaszek a dokładnie Wilga jest cudny.



              Bardzo Ci Asiu dziękuje jestem pod ogromnym wrażeniem tego co tworzysz. Dla mnie jest to cudeńko.
Zachęcam Was dziewczyny do zwiedzenia bloga Asi mnie pierwszy raz na długo wciągnęło.

          Sezon działkowy i ogródkowy już mamy otwarty. Alusia dzielnie pomagała w porządkach i plewieniu na działce. Nie da się ukryć że miała niezłą zabawę.



              Niestety pogoda się u nas popsuła od trzech dni jest pochmurno i co trochę pada. Teraz kiedy mąż ma troszkę wolnego i można ogarnąć porządnie ogródek.
     
A tu moje ukochane wiosenne kwiatuszki krokusy.

Pozdrawiam ;)