sobota, 25 czerwca 2011

Szkrabikowa Wymianka

              Dziękuje ślicznie za udział w mojej poprzedniej wymiance

              Dzięki Alusi wpadłam na pomysł kolejnej wymianki ;-)
Zatem....
     Zapraszam do Szkrabikowej wymianki.




                     Szkrabikowej ponieważ jest dla naszych pociech.
     Dla naszych córeczek , synków. Oraz dla tych którzy nie mają własnych dzieci a mają chrześników lub zaprzyjaźnione dzieci sąsiadów lub kogoś z rodziny.
Paczuszki będziemy przygotowywać pod dzieciaczki. Mogą to być zabawki, przytulanki, ozdoby do pokoju, książeczki, kolorwanki itp co nam wpadnie do głowy
                   
                      Oto zasady:
  1.   Zapisy do 20 Lipca pod tym postem.  Wylosowane pary roześle do 22 Lipca
  2.   Paczuszki rozsyłamy 20 sierpnia.
                  Na mojego meila tonnia@interia.eu proszę o podesłanie zdjęć wysłanej paczuszki z  opisem od kogo dla kogo.
  3.    Po zapisaniu się na wymianke proszę o podesłanie na mojego meila adresu na jaki ma dotrzeć
                 paczuszka.
         Oraz proszę o kilka informacji na temat dzieciaczka dla jakiego będzie paczuszka.
         Proszę podać imię lub płeć dzieciaczka i wiek. Ulubiony kolor, zabawkę, grę. itp
         Wy najlepiej będziecie wiedzieć co napisać o dziecku żeby osobie która będzie robiła paczuszkę      ułatwić zadanie.
  4. Trzeba pozostawić komentarz o moim poście o wymiance. Osoby bez bloga także mogą się zapisać na   wymiankę. Proszę w komentarzu pozostawić adres meila
  5.U siebie na blogu trzeba umieścić informacje o wymiance
  6. W PACZCE UMIESZCZAMY :
       a. rzecz zrobioną dla szkrabika
       b. coś słodkiego oczywiście dopasowanego do wieku dziecka
       c. coś edukacyjnego- książeczkę. kolorowankę lubi inną rzecz jaką wymyślicie.
  7. Pracami wykonanymi chwalimy się po 30 sierpnia na blogu.

            Mam nadzieję że temat wymianki się Wam i waszym szkrabikom spodoba.
My będziemy mieć przyjemność z jej przygotowania a dzieciaczki z otrzymanych prezentów


Pozdrawiam

czwartek, 23 czerwca 2011

Siostry Elegancja

                         Pamiętacie mój żakiecik z posta Święta, święta i po świętach... siostrze się zamarzył taki sam. Ale żebym nie miała tak łatwo siostra sobie  za życzyła komplet.
Spodni jej się zachciało... jak by ich miała mało w szafie ;-)

                     Zasiadłam do pani maszyny i szyło się, szyło szło fajnie. Do momentu kiedy to moja Pani Maszyna się zbuntowała i padła na zawał. Jak Wam już wiadomo.
Zaczęty komplet wraz z czterema innymi ubraniami w kawałkach leżał w konciku chyba ze trzy tygodnie.
Do wczoraj.
                   Że spać nie mogłam wczoraj. Od 5 rano się kręciłam po domku postanowiłam ją rozkręcić. Wyczyściłam, naoliwiłam, ładnie poprosiłam żeby się zlitowała i ożyła i co....
ZADZIAŁAŁA.
Ale z małym ale
                Owa moja Pani dziwnie głośno szyje, a dla urozmaicenia szycia i próby mojej cierpliwości zrywa co trochę nitkę.
                  Ale się zawzięłam, zaparłam. Oj nie pokona mnie, nie dam się. W duchu będę ją przeklinać ale uszyję, dokończę komplecik.
Tak się zawzięłam że skończyłam. Udało się po niezliczonej ilości nawlekania nici na igłę i prucia.
                   I tak siostrzany komplet powstał.


Spodnie proste na kancik i marynarka.


Marynarka z fantazyjnym kołnierzem ze stójką  zapinana na trzy guziczki.



I jak się Wam podoba ?.

Pozdrawiam

P.S. Zdjęcia nie za ładne, robiłam wieczorem

wtorek, 21 czerwca 2011

Wysłałam i dostałam paczuszkę z kuchennej wymianki

            Jakiś czas temu zorganizowałam Kuchenną Wymiankę.
Powiem Wam że moja paczuszka dla Lucynki. Powstawała z małymi trudnościami.
Jak wiecie maszyna się zepsuła. Padła na zawał czy tam inną maszynową część umarła. Potem ta suszarka zabójca ;-(
Ale dałam rade i myślę że Lucynce się paczuszka spodoba.
           W paczce umieściłam moje dwa ulubione kolory nici ( często mi się przydają) ,kłębki wełenki, koraliczki.
Tak sobie pomyślałam skoro wymianka kuchenna to coś wypiekowego się przyda czyli proszek do pieczenia i cukier waniliowy. Ze słodkości do paczuszki wpadł nasz kochany budyń i kisiel oraz mamba od Alusi ;-)
          Aby Lucynce za słodko się nie zrobiło dodałam kwasek cytrynowy a tak dla zdrowia czasem kwaśnego potrzeba.


         A na ozdobę kuchni obrazek kawusi lub herbatki mocno pachnącej ;-).


        Jak wiadomo w kuchni pudełeczek nigdy za dużo wszystko spakowałam w plastikowy pojemniczek
.

               Ja od Kasica 53 paczuszkę otrzymałam dzisiaj.
         I jestem z niej bardzo zadowolona. Oczywiście jak to bywa u mnie każdy coś dla siebie znalazł.
Od Kasi dostałam to co lubię najbardziej- rzeczy związane z haftem krzyżykowym, herbatkę, kawusie i cukierki oraz lizaka które porwała Alusia;-)
Kawusie pomógł wypić mąż...


        Najbardziej podoba mi się ściereczka i podkładki pod kubeczki, podusie miałam tylko przez chwilkę w rekach.
Alusia stwierdziła: " O mała podusia, moja będzie mała jak Ala. Pani dla dziecka zrobiła"


Niech się iskiereczka cieszy.

Pozdrawiam