sobota, 16 lipca 2011

Moja pierwsza torba i tasia

            Wczoraj uszyłam sobie moją pierwszą torebkę. Nie dla Ali ale dla mnie. Bardzo mi się podoba już dzisiaj była ze mną na zakupach podobnie jak tasia. Można powiedzieć że ekologiczna powstała z resztki tkaniny.
              Szablon torebki powstawał w czwartek do późna w nocy a wczoraj korzystając z wolnego męża, który się z Alusią bawił i brzydkiej pogody zasiadłam do szycia.
              Oto Pani torebka:


             A to jej wnętrze:



          W końcu mam przegródkę do której się mój telefon mieści.


        Tak dobrze mi się szyło że powstała jeszcze tasia zakupowa.



P.S. Przepraszam za nitki. Teraz na zdjęciu je zobaczyłam widocznie wczoraj wieczorem już ślepa byłam i nie obcięłam wszystkich.

środa, 13 lipca 2011

Lalkowa pielucha

             Dać dziecku nową zabawkę od razu przychodzą różne dziwne rzeczy do głowy.
A co tam....
             Działająca maszyna to jest to , szyje bez zbędnych atrakcji. I powiem Wam że już pała miłość między mną a Amelią ;-).
            Wczoraj wieczorkiem powstała torbiszcza na zakupy. Niestety nie pochwalę się wyglądem bo się suszy. Z rannych zakupów pan jogurt zapragnął zwiedzania siatki i trochę się pani zakupowa pobrudziła.
            
              Dzisiaj rano kiedy to Alusia  spała uszyłam pieluszkę dla jej córeczki. Oczywiście powstała w dwóch egzemplarzach. Drugi powędrował do koleżanki Alusi. Małe mamusie ostatnio dla dzieci mają to samo.

         Jak przystało na pampersa pieluszkę i w dostosowaniu do wieku dziewczyn pieluszki zapinane są.
na rzepy
         A oto pieluszka:



         A tu na modelce :


Pozdrawiam


P.S. straszny upał mamy od trzech dni. ;-)

wtorek, 12 lipca 2011

Łucznikowy świat będe się chwalić

             Z jednego Łucznika przesiadam się na drugiego ;-)

            Nie dawno firma Łucznik obdarowała mnie swoim poradnikiem Proste i modne szycie a teraz kolejny podarunek. Tym razem w postaci maszyny do szycia.






             Nie będę ukrywać że bardzo się cieszę.
Maszyna to Amelia 2 2005 i jak na razie jestem z niej zadowolona. Porównywać nowej Amelia do starej Otyli którą miałam a oddałam w ręce mamy nie będę. Myślę że tak samo świetnie się z Amelką zaprzyjaźnię jak to było z Otylką.

         
Muszę się też pochwalić, nowymi dodatkami do maszyny. Mój mężuś kupił mi stopki do maszyny.
Stopkę do zamków krytych:


Stopkę do ściegu owerlokowego:


I tu milo mnie zaskoczył dwie podwójne igły:


Może się odważę i coś nimi uszyję jak to Alusia mówi.

Pozdrawiam