niedziela, 26 lutego 2012

Dziecko wytłumaczy... kieszonkowo

           Rozmowa z Alusią :
 - Mamo...możemy wiesić kredki ? Mam mało miejsca na stoliczku
 - Jak je chcesz wieszać ... nie da się
 - Da się !  Powieś mi tu wiadereczko na moje krzesełko
 - Wiaderka się nie da
 - To uszyj, to się chyba da ?

Pomyślałam:
 Łatwo powiedzieć ''da się'' Ale co i jak.

Wieczorem poszłam robić pranie i mnie olśniło- kieszonki. Uszyję kieszonki.
Jak pomyślałam tak poszłam i zrobiłam a pranie .... hiii od wczoraj leży i czeka.
 
            Tak powstały kieszonki na kredki i kieszonka na kolorowanki. Od razu się zrobiło więcej miejsca na stoliczku.


A w kieszonkach na kredki zamieszkały inne przybory mojej artystki ...

   
            Spodobało mi się szycie kieszonek, rozpędziłam się...
Uszyłam jeszcze Alusi kieszonki na jej skarby kuchenne. Teraz jej kuchnia wygląda kolorowo i wszystkie potrzebne rzeczy do gotowania ma pod ręką.


Do tej pory trzymała je w piekarniku. Co nie raz było kłopotem podczas zabawy pieczenia ciasta. Bo piekarnik był zajęty.  Teraz wszystko ma na wierzchu.



           Radość Alusi była wielka. Jak tylko wstała od razu poukładała po swojemu skarby.
Komentarz Alusi był rozbrajający:
  - Jednak myślisz mamo, tak kolorowo wyszyło się 
  - Podoba Ci się ?
  - Ładnie mi zrobiłaś. Teraz musimy kupić dużo kredek  do kieszonek...

Pozdrawiam  życzę miłego niedzielnego wieczoru

5 komentarzy:

  1. Ale pomysłowe masz dziecko ;-) i jaka mama zdolna :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne te kieszonki i jakie praktyczne.Pozdrawiam i zapraszam na mój blok

    OdpowiedzUsuń
  3. fajniutkie te kieszonki :)

    OdpowiedzUsuń

Fajnie że zostanie ślad po twoich odwiedzinach.
Pozdrawiam

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.