środa, 2 stycznia 2013

Mamo czy ja gninijem ?

                Po bujnej nocy Sylwestrowej z Lalkami, misiami kilkoma grami planszowymi zmuszaniem taty Alowego do kolorowania i buszowaniem w lodówce i szafce, pięknym przedstawieniem sztucznych ogni wstaliśmy niewyspani... ;-(
                  Sztuczne ognie... och jakież to mieliśmy przedstawienie. Z Naszego balkoniku jest śliczny daleko sięgający krajobraz a nocą fajerwerki wyglądają rewelacyjnie. I tak po 20 minutowym szalonym tańcu barw poszliśmy do domku ogarnąć naszą salę balową...
                  Pannie Alusi się nie śpieszyło dziecko padło nagle na środku pokoju przed 1 w nocy.
A my z mężem jak te pracowite mróweczki ogarnęliśmy ten szał dokończyliśmy szampana -picolo (bo my całą trójką od czwartku po świętach na antybiotyku) położyliśmy się spać.
                   Spać na dobre 4 godziny bo Panna Alusia nas obudziła o 7 rano z kolorowymi kropkami na buzi rękach i brzuchu.
      - Mamo swędzi to coś...
      - Alutka jakie to coś, jak się mogłaś tak wymalować.
            W myślach pojawiła się od razu żaróweczka- spoko pisaki zmywalne poleż sobie jeszcze chwilę
      - To pisak czerwony i zielony leczniowy.
      - Pokaż co Cię swędzi ?
      - O takie czerwone widzisz mama dużo.
         Otwieram oko bardziej by spojrzeć na tą moją Pannę balu, nie by ocenić talent malarki a by to swędzące przyczynę wczesnej pobudki ocenić. I zostałam postawiona na równe nogi. Moja Ala w pięknych różowych kropkach przywitała Nowy Rok...
Pani Ospa postanowiła ją na karnawał obdarować naturalnym przebraniem.
         I tak z rannym świtem o 8 zawitaliśmy na pogotowie.
Pytanie Pani w rejestracji
 - Co dziecku ? Wiek dziecka?
 - 4 lat Wysypka chyba ospa...
 - No to chyba czy na pewno ?
 - Na pewno ospa
 - Gorączka jest ?
 - Nie za to katar i kaszel od 2 dnia świąt antybiotyk pije
 - Gdzie dziecko ?
 - Stoi obok mnie... ( a miałam ochotę tej wielkiej damie powiedzieć że w domu, albo na wakacjach )
          Popatrzyła na Ali buźkę, ręce i stwierdziła
- Uczulenie na antybiotyk. Odstawić go i wracać do domu.
- Ja bym jednak prosiła żeby córkę lekarz obejrzał
- Lekarz zajęty poważnymi przypadkami proszę się jutro udać do rodzinnego lekarza.
Zawinęliśmy się do domku.

         Wraz z dzisiejszym rankiem zawitaliśmy w przychodni z podwojoną ilością kropek.
- Dzień dobry my do lekarza mamy chyba ospę...
- Mamy to znaczy kto ?
- Córką
- Proszę kartę lekarz dziecięcy dopiero od 11 jest
- A teraz nie ma ?
- Jest internista dużo osób już ma, Alusia wytrzyma prawda dziecino ?
          Jakież były piękne wielkie oczy Pani gdy mówiąc te słowa popatrzyła na Alę i zamarła.
          Kropki na twarzy Ali wyglądają przezabawnie. Dwie wielkie po bokach na czole wielka na środku nosa i trzy na brodzie.
- Wie Pani wciśniemy się bez kolejki bo ta ospa to jakaś bardzo dojrzała już. Kiedy ją wysypało ?
- Wczoraj na pogotowiu powiedziano nam że to uczulenie na antybiotyk
            Pani ładnie przeszła z nami do poczekalni weszła do gabinetu po czym po chwili wyszła i głośno i wyraźnie powiedziała
- Pani wejdzie z dzieckiem bez kolejki lekarz się zgodził.
           Pół przychodni oczy na nas i od razu że dziecko to do pediatry jak tak można tu ludzie chorzy czekają.
Myśmy grzecznie weszły do lekarza a Pan doktór z uśmiechem oznajmił...
- No tak Panno doczekałaś się ospy, nie drap bo ci się dziurki porobią
         Oczy Ali jak złotówki się zrobiły popatrzyła się i mnie i zapytała
- Mamo jakie dziury ? Czy ja gninijem od tej opasy ?!
         Lekarz o mało nie spadł ze stołka ja się ledwo powstrzymałam od śmiechu.
         A Ala patrząc się na mnie czekała na odpowiedź.
- Nie kochanie nie gnijiesz ta choroba tak ma zdrapiesz strupek to się robi mała dziurka...
- A może być bo wiesz jak bym gniniła tata by się mnie bał
- Nie będzie się bał. Dostaniemy maść i będziemy zdrowieć.
         Dziecko uradowane wróciło do domu ze stertą naklejek a ja z wielkim uśmiechem z powodu gninijenia...



Wiecie... Nie mamy bladego pojęcia dlaczego jej się to z gniciem skojarzyło
Pozdrawiam;-)

poniedziałek, 31 grudnia 2012

Do Siego Roku

Aby od Sylwestra
cały rok był extra.
By marzenia się spełniały,
by pieniądze kieszeń Twą wypychały.
A uczucia nie znikały
i z serduszka wypływały.


 Pozdrawiam 
Szampańskiej Zabawy