czwartek, 21 marca 2013

Kącik po nwemu

            Strasznie zaniedbuję bloga, strasznie. Sama się za to ganię. Ale naprawdę brakuje mi nieraz czasu. 

Dzisiaj się wam chcę pochwalić moim kącikiem. Trochę się w nim pozmieniało od ostatniego posta Moja kraina zabawek 
. Trochę poprzestawiałam, trochę przybyło szpargałów. Niestety kącik powiększyć się nie chce. 
Zapraszam do zwiedzania 


Na samym stoliku, jak i na półce dużo się nie zmieniło.
 Na półce pojawiły się małe wiaderka na przydasie, igielnik niedawno wyszyty i zdjęcia bliskich mi osób których już brakuje w moim życiu. Igielnik biscornu jest pierwszym jak sobie stworzyłam.




             Nici tak jak mieszkały w drewnianej kieszonce są tam dalej. Doszła doniczkowa żaba. Która lepiej się sprawdza jako pojemniczek na pisadła ;-)


           Miejsce postoju zmieniła komoda, tym samym powiększyła trochę kącik na moje ukochane kosze wiklinowe.
 
Na komodzie są moje pomocne książki i ukochana Tildowa Panienka wygrana w candy, oraz stara naftowa lampa. Trochę odnowiona.



Odkąd Alusia zaczęła chodzić do przedszkola, biała dama- znaczy lodówka, zamieniła się w galerię prac wszelakich. Co rozwesela moje szyciowe poczynania w kąciku. Ponieważ ów galeria stoi zaraz koło mojego stoliczka ;-)


          A żeby nie było że ja mam tak czysto i pięknie zawsze w moim kąciku... Na co dzień jak i od święta jest on zajmowany przez wszystkich.
Krzesło i statyw od aparatu służą jako wieszaki, dla nas i gości...
Przyznam się że niestety nie posiadam wieszaków w domu, z powodu braku przedpokoju. A do szafy po wejściu do domu jakoś tak daleko mamy. Wiem można powiedzieć czyste lenistwo...
Ale na święta i odwiedziny gości nasze odzienie niknie w szafie ;-)



Pozdrawiam
P.S. Mam nadzieję że miło się zwiedzało



1 komentarz:

Fajnie że zostanie ślad po twoich odwiedzinach.
Pozdrawiam

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.