poniedziałek, 26 sierpnia 2013

By się nie zgubić, gdzie się czytało....

                   Ostatnio dużo czytam, dużo.
                   Poczta pantoflowa książek uruchomiła się pełną parą. Książki wędrują od sąsiadki do sąsiadki. Wszystkie cztery pochłaniamy książki jak najsmaczniejsze danie.
Trylogię   Eriki Leonard Pięćdziesiąt twarzy Greya oraz
               Sylvia June Day  Dotyk Crosa pochłonęłam w niecałe dwa tygodnie.

       I te wciągające książki natchnęły mnie do zrobienia zakładek do książek. Powstało kilkanaście.
Dla mnie i sąsiadek, by się nie zgubić gdzie się czyta, lub zaznaczyć ulubiony moment.


                 Zielona ( listkowa ) i różowa ( kwiatowa ) były prezentem da sąsiadek.
Oddając książki zakładki włożyłam do środka książek. Mam nadzieje że się spodobały sąsiadką ;-)




               Kremowa, tą najbardziej lubię, najbardziej mi się podoba...

 
                Błękitne zakładki ...






Pozdrawiam DudiTka

2 komentarze:

  1. Ale one śliczne!
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczne są Twoje zakładki! Bardzo urozmaicone ;-)) Ostatnio tez kilka zakładek powstało u mnie w tym też szydełkowe, ale wzorki inne, niedługo pokażę na blogu, a papierowe na fanpage już są ;-))

    OdpowiedzUsuń

Fajnie że zostanie ślad po twoich odwiedzinach.
Pozdrawiam

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.