sobota, 29 sierpnia 2015

Serweta

       No to jest moja pierwsza wielka serweta ;-)


        Z małym poślizgiem powstała po 5 miesiącach zamiast po dwóch. Na ale cóż to juz nie odemnie zależało.





Myślałam ze wyjdzie większa... Teraz marzy mi się taka ale biała.
Pozdrawiam DudiTka

6 komentarzy:

  1. Niesamowita praca - zobaczyłam ją na facebbooku i z ciekawości aż zaczęłam szukać w googlach i znalazłam bloga. Gratuluje talentu i umiejętności, oraz oczywiście zapału do pracy, bo widać każdą włożoną w nią chwilę. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję.
      Jak szydełkuję to znikam, mogą do mnie mówić i nic nie dociera. Najlepsza pora na szydełkowanie to noc kiedy jest zupełna cisza.

      Usuń
  2. Cudo! Przepiękna serweta w cudownym kolorze. Śliczny wzór.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń

Fajnie że zostanie ślad po twoich odwiedzinach.
Pozdrawiam

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.